środa, 12 października 2016

Essie- Lollipop

 Pomyślałam, że kolejny wpis na moim blogu poświęcę lakierowi do paznokci. Mimo, że nie rozstaję się z nim od blisko dwóch miesięcy, zupełnie zapomniałam umieścić go w ulubieńcach. Ostatni paznokciowy post był nawet nie wiem kiedy, zupełnie  nie wiedziałam jak sfotografować swoje dłonie, żeby wyszło okej. I tak to co miało być przyjemnością, bo lubię lakierowe wpisy tym razem przysporzyło mi trochę kłopotów. Wybaczcie więc wszelkie nieodciągnięcia.
Lollipop kupiłam przez zupełny przypadek, po prostu zaczęłam przeglądać paletę kolorów lakierów Essie na Lookfantastic, wpadłam na ten kolor ( chyba pierwsze na co zwróciłam uwagę to jednak nazwa). Ogólnie mówiąc po wyprowadzce z Polski, ilość buteleczek ograniczyłam do minimum. Mam dosłownie kilka uniwersalnych kolorów plus jedna mięta, wszystkie Essie. W tamtym momencie szukałam akurat czerwieni i mam. Idealną! Na każdą okazję, wspaniale wyglądała do letniej opalenizny, pięknie wygląda teraz do grubych szarych i czarnych swetrów i dżinsów czy getrów. I co nie zawsze jest oczywiste, pasuje i krótkim i długim paznokciom. Ten kolor ma jeszcze jedną zaletę, najpiękniej błyszczy spośród wszystkich Essiaków jakie miałam do tej pory. Lakier pokrywa płytkę już jedną warstwą, jednak jak zawsze kolor wygląda najlepiej po dwóch. Na prawdę, jeśli lakiery długo trzymają się Waszej płytki nakładanie top coatu nie jest konieczne, bo lakier jak już wspominałam wcześniej błysk ma niesamowity. Ja muszę to robić, bo no cóż, zarobiona jestem i lakiery szybko kończą swój żywot na moich paznokciach. Zresztą mam małą fobię - odpryski, nie znoszę ich !
Jak prezentuje się kolor na moich paznokciach, pokazuję poniżej. Chciałam napisać, że to najpiękniejsza czerwień jaką mam, problem w tym, że mam tylko tę :D.





19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten i Sole Mate to moi obecni ulubieńcy:)

      Usuń
  2. Nie lubię ich lakierów ale kolor piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A którą markę lakierową lubisz? Ja ciągle szukam, najczęściej kończy się na tym, że kupuję po raz enty Essie:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. JUż po ich zrobieniu przypomniało mi się, że zawsze zdjęcia dłoni robiłam ze statywem. Niestety teraz go nie mam :D. Niemniej dziękuję za miły komentarz :*

      Usuń
  4. lakier rzeczywiście jest przepiękny. wydaje mi się, że jest uniwersalny. chyba nie ma kobiety która nie lubi czerwieni na paznokciach a ta jest wyjątkowo ładna. Zdjęcia wyszły super! niepotrzebnie się stresowałaś ;)

    http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz wróciłam do pisania po ponad rocznej przerwie,momentami czuję, się jak ktoś nowy.Ta czerwień jest taka radosna :).
      Dziękuję za komentarz:)

      Usuń
  5. przepiękny kolor! Essiaki to bez dwóch zdań moje ukochane lakiery :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem ,wiem, że jesteś ich fanką. Moja kolekcja to obecnie same Essie, teraz szukam jakiegoś nudziaka:)

      Usuń
  6. bossski! piękna czerwień! nie dziwię się, że go sobie zostawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. zmywam go i ponownie nakładam i tak w kółko:)

      Usuń
  8. Doskonale wiem jak ciężko sfotografować dłonie :) Też bym się zdecydowała na ten lakier chociażby ze względu na uroczą nazwę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pierwsze, co mnie kupiło to właśnie nazwa:).

      Usuń
  9. Uwielbiam czerwienie, szczególnie te od Essie :) Lollipop piękny! U mnie rządzi Hip-anema, bardzo podobny do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam sobie, też piękny masz kolor :)

      Usuń
  10. Nie musisz mnie dłużej namawiać, ja w prawdzie mam czerwieni kilka, ale niestety wychodzę z założenia, że tych nigdy za wiele :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz