sobota, 21 lipca 2012

Celia Nude,...i zaczęłam malować usta

Pomadek nie lubię, w ogóle rzadko maluję usta a jeśli już wybieram błyszczyki lub pomadki ochronne. Celię Nude znają lub słyszeli o niej wszyscy, ja jestem zdecydowanie spóźniona  w tej materii. Zastanawiałam się czym może mnie zachwycić stara poczciwa Celia, którą podkradałam mamie jak tylko od ziemi odrosłam i zauważyłam do czego pomadki służą. Posiadaczką odcienia 604 stałam się dzięki wygranej u Obsession, odcień 602 zakupiłam sama w małej lokalnej drogerii. Te pomadki czy też błyszczyki stały się nieodzownym elementem mojego makijażu.


Zapach, konsystencja przypomniały mi dzieciństwo, były to pierwsze produkty których używałam do malowania. Celia wtedy królowała, pamiętam nawet toaletkę i szufladę z której wykradałam je mamie.Pomadki były wtedy również bardzo delikatne i należało uważać aby ich nie złamać. 




Pomadki zamknięte są w trwałym, metalowym i eleganckim opakowaniu z charakterystycznym kliknięciem przy zamykaniu. Łączą w sobie cechy pomadki i błyszczyka i za to im chwała, bo pomadek raczej nie lubię za mocne krycie. Te mają raczej półtransparentny efekt bez drobinek, dzięki czemu na ustach wyglądają naturalnie i na pewno nie przesadzimy z ich ilością. Malowanie ust tą pomadką to prawdziwa przyjemność,usta są miękkie i delikatne.Moje usta wreszcie nie są spierzchnięte. 




602 to bardzo delikatny, prawie przeźroczysty róż, to mój ulubieniec. Jego intensywność można stopniować dokładając kolejne warstwy produktu . Nie musicie się obawiać efektu słodkiej laleczki :D Zapach ma słodki, cukierkowy wydaje mi się,że nie jest to jednak zapach winogronowy jak obiecuje producent.



604 to odcień wpadający w delikatny brąz, świetnie wyglądana opalonej cerze. Jest bardziej kryjący niż odcień 602 . Właściwości pozostają takie same, czyli świetne nawilżenie i odżywienie ust. Trwałość produktów nie jest zbyt długa, ale mogę się nimi maziać non stop takie to przyjemne.


Już wiem, gdzie w moim mieście można dostać Celię i omijam ten sklep szerokim łukiem żeby nie kupić kolejnego koloru.






28 komentarzy:

  1. Mam 604 i jestem bardzo zadowolona:) na pewno kupię inne odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor 602 jest boski:) ale ja niestety w moim mieście nie umiem nigdzie ich znaleźć;(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na bank jak gdzieś zobaczę to kupię - no tyle pozytywnych recenzji nie może się mylić;)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne są :) musze ich poszukać u siebie w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 602 to przecudowny kolor :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. eh mnie się moja bardzo szybko złamała, podtopiła i zrobiła mało wyjściowa, ale uwielbiam kolor i ten półtranspertny efekt jaki daje na ustach..gdyby tylko była twardsza, z pewnością byłaby moim ideałem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, bardzo trzeba na nie uważać, mi w tej brązowej jakieś dziurki się porobiły :D

      Usuń
    2. ja będę swoją przelewać do słoiczka metodą podgrzewania :D

      Usuń
  7. A ja nie wiem gdzie mogę kupić Celię u siebie, może to i dobrze, bo bardzo mi się podobają oba te odcienie i chcę je mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są w internecie, ale z przesyłką wypadają drogo:)

      Usuń
  8. no no ostatnio celia robi karierę na blogach. Ciekawe. Ładne odcienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Celia rządzi od dawna, tylko ja trochę opóźniona jestem:P

      Usuń
  9. ta 602 jest cudna, sama bym chciała taką mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też podobają się te bardziej różowe kolory kolekcji:)

      Usuń
  10. Mam jedną i wiem, ze kupię następne - też normalnie nie maluję ust pomadkami - ale te są takie przyjemne... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. kurcze, już od jakiegoś czasu mam ochotę na te pomadki, ale u jeśli chodzi o dostępność w moim w mieście, to jest kiepsko.. Kolory świetne, szczególnie ten drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No teraz to już się skuszę na bank!!! Już czytam masę tych opinii, ale jak zobaczyłam jak świetnie wyglądają na ustach to jutro nic mnie nie powstrzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakos nie moge natrafic na te szminki:P zapraszam na swój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Iwa, koniecznie musisz nadrobić zaległości :) To naprawdę świetny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaśniejszy kolor bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze używałam jedynie błyszczyka. Mój mąż się nawet ze mnie śmiał, że uciekam od szminek he he A teraz na urodziny zrobiłam sobie u pani Aleksandry Góreckiej w Koszalinie makijaż permanentny ust i jestem bardzo zadowolona. Ale efekt u Ciebie jest extra. Takie naturalne, ładne usta :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz