wtorek, 13 sierpnia 2013

Naprawdę jaka jestem, dowiecie się teraz Wy. TAG 50 samych prawd o mnie.

1. Urodziłam się w dniu swoich imienin. Dostawałam w związku z tym jeden prezent, długo nie mogłam pogodzić się z losem na ten wybór rodziców.

2. Mam brata młodszego, mimo to potrafił mi nieźle wtłuc. Nie marzyłam jednak nigdy o siostrze, marzyłam o bracie starszym. Na pewno miałby fajnych kolegów.

3. Całe dzieciństwo i młodość spędziłam na wsi. Całe dzieciństwo i młodość wiedziałam, że chcę osiąść w mieście. W osiągnięciu tego celu miał mi pomóc oczywiście chłopak z miasta. Stało się jak chciałam, mam chłopaka z miasta, mieszkam w mieście.

4. Owego chłopaka poznałam na studniówce brata. Nie, nie byłam na studniówce z własnym bratem. Byłam z jego kolegą, który bardzo był we mnie zakochany. Związek nie miał przyszłosci, szukałam chłopaka z miasta przecież.

5. Mój numer telefonu, chłopak z miasta zapisał sobie na jakimś bilecie autobusowym, ogólnie mieliśmy po jakieś 10 promili, myślałam że zgubi bilet i nie zadzwoni. Nie zgubił i zadzwonił. 

6. Jesteśmy razem od trzynastu lat, w tym osiem mieszkamy razem. Zaliczyliśmy jedno nikomu niepotrzebne rozstanie. Dowiodło to tylko jednego, jesteśmy dla siebie stworzeni i z nikim innym nie stworzymy udanego związku.

7. "Już mi niosą suknię z welonem"... Komu? Nie Mnie nie!Żyjemy bez ślubu, jako jedyni w rodzinie.  Niestety nie każdemu się to podoba.

8. Konkubinat, tak powinno określać się status mojego związku. Szczerze nienawidzę tego słowa.

9. Od prawie pięciu lat jestem Mamą, od ponad dwóch bezskutecznie próbujemy zajść w drugą ciążę. Nie pocieszają mnie komentarze, że powinnam się cieszyć bo mam jedno dziecko, kiedy inni nie mogą mieć wcale. Chcę być Mamą po raz drugi i już!

10. Z pełną świadomością mówię iż rodzenie w Polsce bez znieczulenia jest dla nas kobiet uwłaczające. Jeśli już uda mi się zajść w ciąże nie zgodzę się rodzić bez niego.

11. Nie mam wielkich ambicji zawodowych, nigdy nie chciałam być prezesem, bankierem czy urzędnikiem. Dobrze czuję się w domu, prowadzenie go sprawia mi przyjemność. Szkoda, że to zawód tak niedoceniany i mało płatny.

12. Dużo, często i gęsto przeklinam. Staram się jakoś zachowywać przy dziecku z różnym skutkiem. Różny skutek sprawił iż  moje dziecko  w wieku dwóch lat umiało powiedzieć "kulwa".

12. Lubię alkohol, jak mam się upić to tylko wódką. Nie znam niestety umiaru w piciu, niejednokrotnie miało to tragiczny finał.

13.  Lubię dzieci bo są szczere, mądre i bezinteresowne.

14. Nie lubię dorosłych bo są złośliwi, zakłamani i interesowni.

15. Nie jestem patriotką, nie lubię tego kraju, nie lubię tej władzy, nie chcę tu mieszkać. Serce mnie boli, gdy patrzę jak moja mama po 30 latach ciężkiej pracy dostaje 700zł emerytury, serce mnie boli gdy patrzę na zasiłek rodzinny w wysokości siedemdziesięciu złotych.

16. Holandia, kocham ten kraj, ten klimat. Nie, nie mam na myśli Amsterdamu. Kocham holenderskie wsie i małe miasteczka. Chciałabym tam zamieszkać.

17. Na każdym filmie nawet jeśli mnie bardzo zainteresuje zasypiam. Nawet mocne szturchnięcia nie pomagają, śpi mi się wyśmienicie.

18. Lubię porządek, lecz nie potrafię go utrzymać. 

19. Panicznie, ale to panicznie boję się węży i dżdżownic.

20. Panicznie ale to panicznie boję się trupów, nie znoszę pogrzebów. 

21. Mam znajomych, nie mam przyjaciół. Smutna ale prawda.

22. Nie cierpię się spóźniać. Zawsze i wszędzie jestem przed czasem. Niestety Mój towarzysz to zupełne przeciwieństwo. Wstaje pięć minut przed wyjściem i oznajmia, że musi się wykąpać i ogolić. 

23. Jestem zodiakalnym Bliźniakiem, mam milion pomysłów i słomiany zapał. szybko się nudzę i ciągle chcę nowego.

24.  Lubię mieć wszystko zaplanowane. 

25. Lubię zamartwiać się na zapas, wszystko widzę w czarnych barwach. Doprowadzam się niepotrzebnie do nerwicy.

26. " Co u Ciebie?"- "Do bani, praca nie taka, dzieci nie takie, żona nie taka..." typowa polska mentalność, nie znoszę naszego narzekania.

27. Nie znoszę kupować ubrań, rzadko coś mierzę, biorę na oko.

28. Uwielbiam kupować kosmetyki, drogeria to punkt który muszę zaliczyć podczas każdego wyjścia.

29. Moja babcia, dziadek, rodzeństwo dziadków, siostry mojej mamy mieli raka. Boję się tej choroby.

30. Kręcą mnie łysi faceci.

31. Często nie mówię co myślę, aby kogoś nie urazić.

32. Jestem litościwa, czuję że ludzie mnie wykorzystują. Nie zmienię się już to pewne mimo wielu prób.

33. Uwielbiam rosół, mogłabym go jeść codziennie.

34. Lubię też golonkę, żeberka i tym podobne przysmaki.

35. Na bezludną wyspę zabrałabym kawę, nie potrafię się bez niej obejść.

36. Jestem nieśmiała i bardzo niepewna siebie.

37. Nie lubię ryzyka i niepewnych sytuacji.

38. Tańczę tylko po pijaku.

39. Jestem wścibska i ciekawska. Muszę wszystko wiedzieć .

40. Nie lubię perfum ani biżuterii. 

41. Nie noszę spódnic i sukienek ani wysokich obcasów.

42. Ku uciesze domowników wydaje mi się, że tylko ja sama najlepiej wszystko zrobię. Najlepiej posprzątam, ugotuję, najlepiej też wynoszę śmieci.

43. Słońce i ciepło, taką pogodę toleruję. Jesień, zima i wczesna jesień to te pory roku, kiedy jak nigdy odczuwam wzmożoną senność i brak ochoty na wszystko.

44. Miałam kolczyk w pępku, wyciągnęłam go gdy zaszłam w ciąże. Uznałam, że noszenie kolczyka w pępku w tym okresie to wyraz dziecinady. Nie włożyłam go ponownie.

45. Nie jestem typem chomika, szybko wszystko ląduje w koszu. Niejednokrotnie żałowałam swojego pośpiechu.

46. Nigdy nie paliłam papierosów, w Holandii zapaliłam tfu próbowałam zapalić, ale nie umiałam się zaciągnąć ze dwa skręty.

47. Lubię seks, mój chłop też. Ogólnie jest ciekawie.

48. Nie potrafiłabym się odchudzać, miałam kilka prób szczególnie po ciąży, kiedy to wyglądałam jak salceson ale nie wyszło. Słaba wola, sprawiła że dieta trwała najdłużej może trzy dni.

49. Nie lubię pić mleka w czystej postaci. 

50. Jestem matematycznym głąbem. Pani w liceum powiedziała, że z litości stawia mi dopuszczający ale mam się nie chwalić że to ona mnie uczyła tego przedmiotu.Zawsze ciągnęło mnie w stronę historii, chciałam ją studiować ale "dobre rady" sprawiły, że poszłam na marketing i zarządzanie a tam matematyka, statystyka i inne. Męczyłam się strasznie.


Koniec.

49 komentarzy:

  1. witaj w klubie...ja też urodziłam się w dniu moich imienin...grr...i też jestem Iwona ale z tego co piszesz, skoro jesteś bliźniak to pewnie majowy...ja październikowa Iwona jestem:)
    ostatni punkt mnie rozbawił:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wysilili się nasi rodzice jeśli chodzi o imię :) tak, jestem majową Iwoną:)

      Usuń
    2. tylko, że u mnie była taka sprawa, że miałam być Iwoną, tak chciał mój ojciec..takie imie sobie wymarzył i traf chciał, że urodziłam się w Iwony:)

      Usuń
    3. Oj to fuks prawdziwy:) tata pewnie wniebowzięty był?;)

      Usuń
    4. wiesz..nie wiem, nie pytałam...nie rozmawiam z nim od 20 lat...:(nawet mnie to nie interesuje...

      Usuń
    5. przykro mi,że wam się tak poukładało

      Usuń
  2. Fajnie się czytało Twoje fakty, w sumie po dwóch krótkich spotkaniach miałam o Tobie tak delikatnie wyrobione zdanie i w kilku punktach pokryły się z tym co napisałaś. Kawa!!! Uwielbiam kawkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawa musi być :) ciekawe, które to punkty :P

      Usuń
    2. ha :) chciałabyś wiedzieć ;)

      Usuń
    3. pewnie chodzi o seks, pijaństwo i przeklinanie :P

      Usuń
  3. Bardzo ciekawie. :) Chwilami jak bym czytała swoją córkę ale wcale się nie dziwię że tu mało kto jest patriotą. ;) Z tą emeryturą jest uwłaczające.:/// Ja mam niską rentę, bez pomocy rodziny bym pewnie zdechła na stojąco. Co do związku, nie Wy pierwsi i nie ostatni. Znam dużo osób w tym młodszą córkę i mi to nie przeszkadza. :) Trzymajcie się. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za wsparcie, bardzo to doceniam :)

      Usuń
  4. Konkubinta-tez nie cierpie tego slowa i zawsze ze znajomymi mamy z tego polewkę ;D
    Fajne te Twoje fakty ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś tak patologicznie kojarzy mi się to słowo. często czytam czy oglądam gdzieś historie pod tytułem " pijany pobił konkubentkę" czy coś w tym stylu, zawsze używają słowa konkubent a nie na przykład partner :D

      Usuń
  5. W moim przypadku matematykę polubiłam dopiero w liceum bo miałam świetną nauczycielkę. Typowego matematycznego umysłu nie mam, ale przy odrobinie wysiłku udało mi się ją opanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odnoszę wrażenie, że ja jestem głąb nie do nauczenia :D

      Usuń
  6. cóż za romantyczna historia :)) pytałaś sie kiedyś Swojego, co by zrobił jakby zgubił bilet?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on mówi,że nauczył się na pamięć numeru, wiesz taki bajer na początku znajomości mi puścił i mnie zdobył do końca :P

      Usuń
  7. Fajnie się czytało.
    Kilka punktówmamy wspólnych :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepsze 50 faktów jakie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. napić to ja się zawsze chętnie z Tobą mogę na wszelkie smutki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej z Tobą jak z nikim innym mam ochotę wielką na małe co nie co :*

      Usuń
    2. sorry ja łysy łeb do tego celu potrzebuję, inaczej nici z zabawy:)

      Usuń
  10. Z chęcią przeczytalabym kolejne 50 faktów :) ja tez na spotkaniach pojawiam się wcześniej, zazwyczaj 10-15min przed czasem. Kiedy ktoś się spóźnia odbieram to za brak szacunku. Ciebie kręcą lysi faceci, a mnie z lekkimi zakolami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozostałe 50 i nawet więcej wyjawiam Ci w mejlach:) my niestety wychodząc razem zawsze jesteśmy spóźnieni buuu. Ło tego nie wiedziałam o tych zakolach :P

      Usuń
  11. Jejuu nie powiedziałabym, że jesteście bez ślubu - według mnie idealnie dobrani ;)
    Niektóre punkty jak czytałam, to miałam przed oczami samą siebie, fajnie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duszenka jesteś wspaniała :* nie wiedziałam że to aż tak widoczne:)

      Usuń
  12. Też żyję w konkubinacie od 12 lat i mi z tym dobrze :) Denerwuje mnie tylko, że głąby w sejmie sprowadzają to do związków homoseksualnych. Doprawdy papier nie jest mi do niczego potrzebny, chciałabym tylko mieć swoje prawa z partnerem. Z tego powodu zgadzam się z Tobą w pkt 15. I w kilku innych :) Generalnie świetna z Ciebie babka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przybij piateczkę równa babko :*

      Usuń
  13. Hehe posmialam sie z niektorych odpowiedzi, fajnie tak czytac o kims :D Widze ze polowicznie jestesmy podobne :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ej! Ja też mam urodziny i imieniny w ten sam dzień! To strasznie nie fair patrzeć, jak inni świętują dwa razy w roku :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo szczerze napisane :) Bez słodzenia i pierdzenia. Ot, polska rzeczywistość. Każdy ma lepsze i gorsze momenty życia. Cienie i blaski...

    Sama chciałabym w przyszłości mieć taką pracę, żeby zajmować się tylko domem, dziećmi, rodziną. Nie mam jakiś wybujałych ambicji. Szkoda, że bycie ''panią domu'' nie jest płatne, że zazwyczaj pensja jednej osoby w rodzinie nie wystarcza na utrzymanie wszystkiego.

    A z tą ciążą... Jak ktoś chce to nie może, a pierwsza lepsza małolata na dyskotece zapłodniona po pierwszym razie. W bliskim otoczeniu mam taki przypadek starania się i mimo, że można sobie mówić, że nie ma ciśnienia to i tak w człowieku to siedzi i się myśli, dlaczego, kiedy w końcu się uda i tak dalej. Niesprawiedliwe to.

    Spoko babka z Ciebie :-) :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella :* przychodzi taki moment,że się chce dziecka, gadanie że praca, mieszkanie, że nie ma czasu to często tylko wymówki. Pewnie,że może ciśnienie mam mniejsze, bo mam jedno dziecko,ale jednak każdego miesiąca mam wielką nadzieję i nic....

      Usuń
  16. Ja tam uważam że każdy ma prawo sam zadecydować czy chce ślub czy nie, a rodzinie i innym nic do tego ;) Też mi się nie podoba słowo konkubinat. 50- to też, a paradoksalnie poszłam na ścisłe studia ;P
    Mam trochę wspólnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, nieraz rodzinie się wydaje, że wie lepiej. "pocieszają" mnie, że chłop mnie rzuci a ja sama z dzieckiem zostanę:)

      Usuń
  17. ja też przeklinam nie martw się:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać, ze pkt 47 tak samo mnie kręci:D

      Usuń
  18. A nas słowo konkubina/konkubent trochę bawi (może minie nam z czasem).
    I chyba się zagalopowałaś- nie jesteście jedyni w rodzinie :P

    p.s. znam Cię już trochę, ale niektóre fakty wstrząsnęły mną tak, że aż z hukiem opadłam na ziemię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstawaj ale już! zapomniałam,że o Was konkubenci,to jest nas dwie pary w rodzinie :D

      Usuń
  19. a też klnę jak szewc, mój syn ma teraz 10 miesięcy i próbuję nad sobą pracować bo boję się, ze pierwsze słowo moze mnie zaskoczyć ;] ja z kolei uwielbiam tequilę! ojj uwielbiam :D jak tylko skończę karmić piersią to planuję MEGA wypad na imprezę porządnie zakrapianą teqilką. wiem, że to brzmi patologicznie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz