poniedziałek, 20 marca 2017

Rimmel, Fresher Skin.





Rimmel Fresher Skin, czyli opowieść o tym jak dobrze zainwestować 5 funciaków w podkład. Jak wszystkie wiemy pewności nigdy nie ma, nieważne czy wydamy mało czy dużo. Oczywiście zawsze to lepiej miło się zaskoczyć za mniej niż niemiło za dużo. Podkład Rimmel kupiłam od razu jak tylko pojawił się na rynku angielskim, a było to już ładnych parę miesięcy temu. Przekonał mnie zapewnieniami o lekkim kryciu, świeżości, lekkiej konsystencji.  Zostało mi go już naprawdę niewiele, mogę też w końcu coś o nim więcej napisać,  pojawił się w Polsce być może niektóre z Was będą szukały na jego temat informacji. Testowałam go w różnych warunkach, w tym czasie jak to u mnie zmieniała się również kondycja mojej skóry. Wniosek mam jeden-to naprawdę dobry, niedrogi podkład!. Szklany słoiczek skrywa w sobie 25ml podkładu, czyli jest to nieco mniej niż przywykłam mieć. Estetycznie, jak widzicie po zdjęciach niestety z upływem czasu robi się nieciekawie. Pamiętajmy jednak, że to nie jest podkład za miliony monet, gdzie w cenę wlicza się także najwyższą jakość opakowań. Oczywiście można by się czepiać w ogóle formy podania tego produktu. Wydobywanie produktu ze słoiczka rodzi ryzyko rozwoju bakterii. Ja jednak nie jestem tu aż tak krytyczna, wszak makijaż nakładamy zawsze czystymi, umytymi tuż przed, rękoma. 
Mój odcień to 100 Ivory, generalnie te odcienie są dosyć ciemne. To co powodowało, że po podkłady Rimmel nie sięgałam długie lata, to to, że na mojej buzi wypadały one dosyć ziemisto, brakowało mi żółtych tonów. W przypadku Fresher Skin, jest zdecydowanie lepiej.  Na mojej buzi, kolor nie utlenia się, wiem jednak z różnych opinii w sieci, że ze jest taki problem. Posiadaczki tłustych/mieszanych cer, na których podkłady lubią oksydować, bierzcie to pod uwagę przy doborze odcienia.  
Podkład ma przyjemną musowo-żelową konsystencję, przypomina bardziej krem BB niż podkład. Jest niezwykle lekki i przyjemny. A skoro lekki, nie zbudujemy nim mocnego krycia. Dokładając produktu będzie ono co najwyżej średnie.  Podkład rzeczywiście po aplikacji daje uczucie świeżości, lekkiego chłodzenia. Nie podkreśla porów, nie wchodzi w zmarszczki. Nie łudźmy się, że nie podkreśli suchych skórek, każdy podkład to zrobi. Ten jednak, ze względu na lekkość i to, że nie jest mocno matujący nie zrobi tego mocno.
U mnie Fresher Skin trzyma się cały dzień, nie używam pudru. Nie mam problemów z przetłuszczającą się cerą, więc pomijam ten krok. 
Podkład świetnie sprawdzi się latem, dodaje cerze blasku, podkreśla opaleniznę, niweluje drobne niedoskonałości, daje jej pięknego glow
Jedyną wadą jakiej się dopatrzyłam w tym podkładzie, to jego słaba wydajność. Z doświadczenia jednak wiem, że te musowe konsystencje szybciej się kończą. 

Znacie już tę nowość Rimmel? (25ml/34,90, Rossmann)


Na buzi mam kropelki samoopalające Clarins, sam podkład nie jest aż tak ciemny:)

18 komentarzy:

  1. Opinie ma bardzo różne. Ciekawi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkłady zazwyczaj mają różne opinie. Każda z nas jest inna, ma inny rodzaj cery, czegoś innego od podkladu potrzebuje. Chyba jedyne co pozostaje, to testować :)

      Usuń
  2. Słyszałam już o nim, ale mnie nie kusi.
    Super, że u Ciebie się sprawdził ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki jest Twój ulubieniec? Ja w trakcie poszukiwań cZegos nowego ;D

      Usuń
  3. Ja cały czas szukam, bo nie wiem jak to jest z moja skórą, że na początku jest love a potem nienawiść. W miarę stałe w uczuciach są azjatyckie kremy BB, ale marzy mi się podkład idealny :) Czy ten o ktorym piszesz jest dostępny na rynku polskim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile się nie mylę to już jest w Rossku. Ja azjatyckich BB jeszcze nie miałam, ale tez jestem wieczna poszukiwaczka ;)

      Usuń
  4. Ciekawa jestem tego podkładu. Rimmel to dobra firma, ale słyszałam do tej pory negatywne i neutralne opinie. Zastanawiam się, jak by działał na mojej skórze :) Cena nie jest wygórowana, więc wydaje mi się, że warto go przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ma być promocja w Rossmanie, do zakupionego tego podkładu właśnie, gąbeczka gratis ;). Nie śledzę polskich promocji, wiec nie wiem kiedy to będzie ;)

      Usuń
  5. Nie kusi mnie, nie znoszę Rimmel :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ten podkład, ale nie liczyłam na wiele, tym razem było inaczej :D

      Usuń
  6. Muszę obadać jego kolor na żywo, ale obawiam się, że dla mnie może być za ciemny. Niestety cały czas nie mogę dobrać odpowiedniego odcienia wśród podkładów Rimmel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyć ciemne są te odcienie niestety i jeszcze na niektórych cerach ciemnieją. Najlepiej zobaczyć na żywo, tu masz racjęD

      Usuń
  7. Ooo mam dwa świeżutkie jeszcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden Ci Za mało? :) czekam na Twoje wrażenia ;)

      Usuń
  8. Noo u nas jest ale czytałam niepochlebne opinie ;D dla mnie za ciemny ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że jak ja go kupowałam, nie sugerowałam się opiniami, bo w sieci było ich bardzo mało, teraz kiedyś spojrzałam i rzeczywiście sporo jest na nie. Ja nie narzekam :)

      Usuń
  9. ja go podkładów z Rimmela mam uczucia mieszane. jedyny jaki mi się sprawdził to Stay Matte. inne - były złe;p obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi fajnie! U mnie póki co rządzi Vitalumiere Aqua Chanel :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz