wtorek, 21 listopada 2017

Retinol i retiniody, produkty, które polecam. Aven, The Ordinary, Iossi.



Pisałam już o antyoksydantach, przy okazji wpisu o nowościach The Ordinary (czytaj wpis o antyoksydantach The Ordinary)pisałam też o tym jak ważne są filtry w pielęgnacji (czytaj Survival 30, NIOD) . Dzisiejszy wpis poświęcę retinolowi i retinoidom, które wraz z antyoksydantami i filtrami są moją bronią przeciw starzeniu się skóry a także jak w przypadku retinolu skutecznym narzędziem do walki z trądzikiem. O ile, antyoksydanty stosuję pod różnymi postaciami od wielu lat, tak retinol wprowadziłam całkiem niedawno. Ogrom różnych artykułów ( i nie mówię tu tylko o publikacjach ściśle marketingowych, zachęcających do zakupu) przekonał mnie do decyzji, aby retinol wprowadzić do pielęgnacji po 35 roku życia, podobnie zrobiłam również z kwasami. Nie polecam zbyt mocnego złuszczania, powodowania ciągłego stanu zapalnego skóry. W pewnym momencie doszłam do punktu, że albo się złuszczałam albo koncentrowałam się na łagodzeniu przesuszenia spowodowanego złuszczaniem. Wiecie, to jest cienka granica, dostęp do produków z kwasami czy retinolem jest dzisiaj tak łatwy, że można wpaść w pułapkę. Nie jestem zwolenniczką stosowania retinolu w zbyt młodym wieku także z powodu obaw, że wieloletnie ich stosowanie może doprowadzić dod sytuacji, w kórej w optymalnym czasie, kiedy nalezy zaczać myśleć o działaniu przeciwzmarszczkowym może się okazać, że cera tak się do nich przyzwyczai, że dopuszczalne stężenia przestaną na nią reagować. 
Do rzeczy, retinol czyli witamina A, to najwcześniej odkryta substancja, najlepiej przebadana, powstało na jej temat najwięcej publikacji naukowych, potwierdzających jej wielokierunkową skuteczność a także bezpieczeństwo stosowania.To niewątpliwie najlepszy składnik przeciwzmarszczkowy kosmetyków. W pierwszej kolejności produkty z retinolem czy retinoidami, wygładzają powierzchnię skóry, poprawiają jej strukturę, koloryt. W dalszej kolejności zauważyć możemy zwiększenie produkcji kalogenu. Już po kilku miesącach stosowania produktów z retinolem czy pochodnymi skóra staje się sprężysta, bardziej elastyczna, drobne zmarszczki ulegają wygładzeniu. Nie zapominajmy także o tym, że składniki bardzo dobrze radzą sobie z cerami trądzikowymi, regulują wydzielanie sebum i normalizują.
W internecie na temat retinolu znaleźć możecie wiele informacji, zachęcam Was do lektury. Na przestrzeni lat zaoferowano nowe generacje retinolu, może nie tak spektakularne w działaniu jak czysty retinol, ale nie wywołują one podrażnień, przesuszenia, ogólnie mówiąc dużego stanu zapalnego skóry. I to właśnie produkty oparte na delikatnym działaniu używam na co dzień. Pamiętajcie, aby zaczynać stosowanie retinolu/retinoidów od najniższych dawek, powoli i systematycznie, pozwoli to Wam zbudować  tolerancję i prawdopodobnie ( tak było w moim przypadku) uniknąć w ten sposób podrażnień.
Zasada numer dwa- retinoidy i retinol wymagają ochrony przeciwsłonecznej w ciągu dnia. To bardzo ważne! 

Dzisiejszy wpis poświęcam pokazaniu Wam produktów z retinolem/retinidami, które używam bądź używałam.
  
1.Avene, TriAcenal Expert . Emusję przeciw uporczym niedoskonałościom a także wykazującą działanie przeciwzmarczkowe oparto na między innymi pochodnej retinolu. Retinaldehyd, obecnie zarezerwany jest tylko dla produktów koncernu Pierre Fabre. To stosunkowo nowa i słabiej przebadana forma retinolu. Z tego co czytałam objęta patenetem, w związku z tym jest trudno dostępna. Niemniej produkt wraz z substancjami złuszczającymi przynosi efekt. Uwaga, to nie jest produkt dla niecierpliwych, zgodnie z zaleceniami producenta na pierwsze efekty trzeba poczekać około 6 tygodni. Delikatnie złuszcza, radzi sobie z niedoskonałościami, napina i ujędrnia skórę. Nie powoduje żadnych skutków ubocznych (pełna recenzja tu).

Czas na The Ordinary, mam trzy różne formy i stężenia retinolu a także produkt z jego pochodną. Początkowo oferta marki ograniczała się tylko do Advanced Retinoid 2%, jednak po sugestiach czytelników i użytkowników, ofertę znacznie poszerzono. Myślę, że każdy będzie zadowolony. Advanced Retinoid ( obecnie Granactive Retinoid 2% Emulsion) to tak naprawdę 0,1 procenta retinolu, reszta formuły oparta została o nową, łagodną formę retinoidów, czyli  Hydroxypinacolone Retinoate. Mówi się, że ten ester kwasu retinowego wykazuje podobne działanie jakie ma czysty retinol. Jego wyjątkowość polega na tym, iż jest on przy tym zupełnie niedrażniący. Przciwnicy tej formy retinolu mówią jednak, że wciąż jest za mało badań dotyczących jej skuteczności. To między innymi dlatego The Ordinary jakiś czas temu poszerzyło ofertę wprowadzając produkty z czystym retinolem. Niemniej  ja jak najbardziej  polecam tę leciutką przyjemną emulsję/mleczko, tym wszystkim z Was, które zaczynają przygodę z retinolem/retinoidami. Przy regularnym działaniu widać poprawę w gęstości i jędrności skóry. Mleczko dobrze radzi sobie ze zmianami trądzikowymi. Początkowo stosowałam je 3 razy w tygodniu, obecnie robię to co drugi dzień. Serum używam także pod oczy. 

Bardzo ciekawie przedstawiają się produkty The Ordinary z czystym retinolem w bezwodnym roztworze. Do wyboru mamy dwa stężenia 0,5% i 1%. Kierując się zasadą o stopniowym zwiększaniu stężeń, zdecydowałam się na tę pierwszą opcję. Retinol 0,5% in Scqualane,  zamkniętu w skwalanie. Skwalan to substancja będąca częścią ludzkiego sebum. Do użytku kosmetycznego pozyskuje się go z oliwek, genialnie nawilża, koi, goi podrażnienia także po kuracjach kwasowych. Wzmacnia barierę lipidową skóry a także chroni przed wolnymi rodnikami. Serum ma tłustą, ciężką konsystencję, dosyć długo się wchałania. Jego działanie jest bardzo szybko zauważalne. Pięknie wygładza, ujędrnia, świetnie działa na niedoskonałości. Rozjaśnia i rozpromienia skórę. Polecam wszystkim normalnym, suchym i mieszanym cerom. Dla mnie to jest tak bogata formuła, że nie używam już nic po nim. ( 30ml, około 30zł)

Na koniec jeśli chodzi o The Ordinary produkt, który używam tylko od czasu do czasu, zawsze wtedy kiedy czuję, że moja cera potrzebuje porządnego kopa. Jest poszarzała, ma sporo niedoskonałości. Retinol 1%, to jest mocny zawodnik. Broń Boże nie zaczynajcie od niego przygody z retinolem. Formułę tego produktu oparto na silikonach. Jego aplikacja kojarzy mi się z nakładaniem bazy pod makijaż. Tuż po, czuć mrowienie, lekkie szczypanie i naprawdę spektakularne efekty, szczególnie jeśli chodzi o zmiany trądzikowe. Cera po tym pordukcie potrafi się lekko łuszczyć, trzeba jej zapewnić porządną dawkę nawilżenia w celu przywrócenia równowagi. Tak jak pisałam wyżej, stosuję je póki co tylko na czasami ( 30ml/około 30zł)

Od jakiegoś czasu testuję jeszcze jeden produkt z retinolem, witaminowy koktajl pod oczy Iossi* To jedwabiste serum o konsystencji olejku z przeznaczeniem pod oczy, ale nic nie stoi na preszkodzie aby używać go na całą twarz. Mieszanka olejków, witaminy C, E i retinolu ma uelastyczniać, ujędrniać, rozjaśniać spojrzenie i oczywiście działać przeciwzmarszczkowo. Niestety nie wiem w jakim stężeniu jest retinol ,  wiem że jest on pochodzenia syntetycznego. Będzie to zatem dobra opcja dla vegan, ale moim zdaniem użycie syntetycznego produktu kłóci się z filozofią marki, która chce być tylko naturalna. Co mówicie? Serum to świetna propozycja dla osób, które boją się jakichkolwiek podrażnień ze strony produktów z retinolem. W tym przypadku ich nie zaznacie, zaręczam. Dla mnie jego działanie to ciut za mało, ale jak widzicie, to nie jest mój pierwszy produkt z retinolem czy retinoidami, wiem że można zyskać więcej. Niemniej gdybym miała wybierać swój pierwszy produkt, byłoby to serum i Advanced Retinoid 2% The Ordinary ( 10ml/98zł)
  

*Serum Iossi otrzymałam od marki do przetestowania. To nie jest wpis sponsorowany.

15 komentarzy:

  1. od dawna mam ochote wyprobować produkty z retinolem, bo 35 lat mi juz dawno stuknelo. Nie wiem jednak jak sie do tego zabrac zeby nie zrobic sobie krzywdy i tak na razie pozostaję przy kwasach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana kup sobie na początek Advanced Retinoid 2%, on nie podrażnia wcale ;)

      Usuń
    2. tak właśnie zrobie :)
      a powiedz mi, kwasy będę musiała odstawic?

      Usuń
    3. Możesz stosować kwasy tylko nie jednocześnie. Ja osobiście próbowałam kwasów i retinolu jednoczesnie, ale robiłam to na własne ryzyko i nie będę tego polecać :D

      Usuń
  2. Ostatnio jest pełno o retinolu i póki co uważam że on nie dla mnie (chęć mam wielką chęć) i nie wiem czy majac te 26 lata na karku to odpowiedni wiek by go zacząć używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko drogie, ty masz jeszcze czas na retinol jesteś taka młoda :*

      Usuń
  3. Waham sie nad retinolem....nie wiem czy już kupować czy jeszcze się wstrzymać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie my tu gadu gadu o retinolu a Ty dużo młodsza ode mnie. U Ciebie to byłaby dobra opcja przeciw trądzikowi :)

      Usuń
    2. Właśnie dlatego mnie kusi ;)

      Usuń
  4. używam obecnie Advanced Retinoid 2%, podoba mi się działanie i liczę na efekty, w ogóle jestem zachwycona produktami marki The Ordinary!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie jeśli chodzi o The Ordinary, przetestowałam jakieś 15 produktów ;)

      Usuń
  5. kusi mnie bardzo marka the ordinary ale na poczatek, (mam 23lata) chce kupic sobie ich kosmetyki z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kwasów mają spory wybor. Uwielbiam serum z kwasem salicylowym, świetnie działa na niedoskonałości ;)

      Usuń
  6. Póki co nie stosowałam jeszcze retinolu (nie liczę serum Iossi). Czytałam, że można, a nawet się powinno, z nim działać, od 30. roku życia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz