poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Serum olejowe Dzika Figa/ o!figa.





Zbliża się pora kiedy należy zrobić przerwę od kuracji kwasowych. Czas  więc zastanowić się nad alternatywnymi kuracjami dbającymi o dobrą kondycję cery, jej nawilżenie, jędrność a także rozświetlenie. Jak co roku stawiać będę w szczególności na mój ulubiony składnik czyli witaminę C i jej różne pochodne. Dla mnie to bezdyskusyjny składnik, witamina młodości, witalności, broń przeciw przebarwieniom. Uwielbiam i muszę mieć jakiś produkt z jej udziałem, inaczej czuję niedosyt. 
Produkty tworzone przez Patrycję znanej szerzej z nieistniejącego już ( niestety!) bloga Smykusmykowisko nie są mi obce. Ona pewnie tego nie wie, ale już kiedyś byłam jej klientką kiedy robiła wspaniałe balsamy w kostce i te do ust. Nawet gdzieś tu w głebokim archiwum bloga, jest wpis na ten temat. Tak więc, z ogromną ciekawością przyjęłam fakt, że oto Patrycja stworzyła serum olejowe. Serum o!figa, Dzika Figa wyszło świetne, czekam z niecierpiwością na kolejny krok czyli esencję. A czemu świetne? Bo skomponowane z składników które posiadają właściwości wygładzające, rozjaśniające i ujędrniające. Bo składniki cechuje wysoka jakość, to widać i czuć po otwarciu buteleczki. Intensywny, wyrazisty kolor świadczy tylko o jednym, świeżości użytych w produkcie składników. Bazą produktu jest jeden z droższych stosowanych w kosmetyce olei, czyli z opuncji figowej, nie bez powodu nazywany naturalnym botoksem. Dzięki zawartości aż 90% kwasów nienasyconych, posiada wspaniałe właściwości antyoksydacyjne i wygładzające. Jest przy tym całkowicie bezpieczny dla skór problematycznych(mam tu na myśli te z trądzikiem i zaskórnikami). W skład produktu wchodzą także olej z nasion cedru syberyjskiego, a także myślę wielu z Was znany olej owocu dzikiej róży oraz lnianki siewnej. Mieszanka ta ma pomóc nie tylko w walce ze starzeniem się skóry, poprawą jej jędrności a także z poważniejszymi problemy jak trądzik czy ezgema. Na uwagę zasługuje jeszcze jeden arcyciekawy składnik, czyli jedna z nowszych postaci witaminy C, czyli  Tetraizopalmitynian askorbylu. Wyjątkowo stabilna i wyjątkowo skuteczna ale i jedna z droższych pochodnych kwasu askorbinowgo. To niezwykła bomba antyoksydacyjna!
Skład przyznacie zacny, cena naprawdę przyzwoita ( 89zł/20ml) i działanie, które przynosi same korzyści. Serum aplikowane na lekko zwilżoną buzię szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej powłoki czy uczucia ciężkości. Nakładam go najczęściej na noc w różnych konfiguracjach, solo, mieszając z kremem czy lekkim wodnym serum. Efekt rano, zawsze na plus. Świeża, wypoczęta, gładka rozjaśniona cera. Absolutnie żadnego zapychania, stosuję go już wystarczająco długo, że stwierdzam to z pełną świadomością : serum nie pograsza stanu cer podatnych na wypryski czy niedoskonałości!W dłuższej perspektywie czasu możecie spodziewać się poprawy jędrności, wygładzenia i lepszej elastyczności skóry.
Serum jak to każde serum olejowe, jest niezwykle wydajne, starczy na długie miesiące, myślę że będę się cieszyć nim przez cały okres wiosenno-letni.
Reasumując, brać, brać, nie zastanawiać się! :) *

Ściskam. Iwona.

Produkt poznałam dzięki Asi z bloga 1001pasji klik,  a następnie Patrycji,która przesłała mi serum do przetestowania. 

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To serum to jedna z ciekawszych propozycji na polskim rynku kosmetyków naturalnych ;)

      Usuń
  2. kupię go kiedyś na pewno :) Asia dawno mi narobiła na niego ochotę :) a teraz jeszcze Ty.... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie ma wysyłki za granice. Przyjaciółka mi wysłała, wyszło 18zl listem poleconym, wiec w miarę okej :)

      Usuń
  3. Jest na polskiej liście zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Może zdąży się pojawić też esencja i na nią się skusisz, bo z tego co obserwuje na Fejsie zapowiada się wspaniale ;)

      Usuń
    2. Jak będzie w najbliższych 2 tygodniach, to czemu nie :D

      Usuń
  4. Bardzo chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci bardzo to serum. Kosmetyków naturalnych jest opór, to jest perełka :)

      Usuń
  5. Mam na liście tym bardziej że można brać probki i jest mniejsza pojemność więc czekam tylko na wysyp gotówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta mniejsza pojemność jest wystarczająca, olejki są baaardzo wydajne.
      Życzę zatem worka kasy, podzielisz się Ze mną może :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwiscia na esencję :)

      Usuń
  7. Z potrzebą posiadania witaminy C w pielęgnacji możemy przybić sobie piąteczkę. Pomimo tego, że zdawałam sobie sprawę z jej dobroczynnych właściwości, wcześniej nie dbałam o jej obecność w moim 'kosmetycznym planie' (o ja, ignorantka!). Jeśli była, to przy okazji. Najbardziej lubię właśnie sera z jej zawartością. Najchętniej sięgam po formuły wodne na dzień i olejkowe na noc. Zastrzyk energii gwarantowany <3

    Armia używanych w kosmetyce antyoksydantów przybiera coraz większe rozmiary, ale wydaje mi się, że witamina C razem ze swoimi pochodnymi zawsze będzie na jej czele. (Na marginesie, antyoksydacja to moje ulubione słowo w ostatnim czasie :D).

    A serum o!figa sprawię sobie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piąteczkę możemy sobie przybić w wielu kwestiach Córko Moja przyszywana! :D
      Witamina C to najlepiej przebadany składnik kosmetyków, działa i przynosi wymierne efekty.
      U mnie tak samo antyoksydanty, przeciwutleniacze, ślinię się na samą myśl :)
      Serum o!figa polecam Ci spróbować. Ciezko się połapać na rynku kosmetyków naturalnych, ciagle coś nowego ten produkt to moje odkrycie ;)

      Usuń
  8. Ja u Asi też widziałam i jeszcze u Sroki, ale boję się olejków, bo moje doświadczenia z nimi nigdy nie kończyły się pozytywnie (zaskórniki!). Nad figą jednak jest tyle zachwytów, że może chociaż próbkę zamówię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz