środa, 1 maja 2019

Triple Hyaluronic Antioxidant Hydration Serum/Allies of Skin.





Allies of Skin moje wielkie kosmetyczne marzenie... Częściowo spełnił je Święty Mikołaj...I tak pod choinką znalazłam dwa produkty marki. W skrócie Allies of Skin to wielofunkcyjne, napakowane składnikami aktywnymi produkty mające wspomagać walkę z zagrożeniami jakie niesie ze sobą życie we współczesnym świecie. Mowa tu szczególnie o smogu, zanieczyszczeniach czy stresie. Nicolas Travis, założyciel marki skutecznie połączył w swoich produktach naturę z nowoczesnymi składnikami syntetycznymi. W rezultacie dostajemy wielofunkcyjne kosmetyki  najwyższej jakości, w najbardziej optymalnych stężeniach dla wzmocnienia zestresowanych, problematycznych skór.
Triple Hyaluronic Antioxidant Hydration Serum to zaawansowane skoncentrowane serum, które napełnia skórę wilgocią, ujędrnia, odświeża, rozjaśnia, po prostu upiększa. Wypakowany po brzegi (dosłownie) mnóstwem składników aktywnych. Tu wszystko ma sens i jest skuteczne, bo użyte w wysokich stężeniach przy zachowaniu neutralnego pH (4,3-5,1). Nawilżenie i antyoksydacja na najwyższym poziomie! Składniki tego serum to jest miód, poezja dla mej duszy. Tutaj jest wszystko to, czego cera potrzebuje aby pięknie i młodo wyglądać. Trzy rózne formy kwasu hialuronowego ( o małej cząsteczce, dużej cząsteczce a także w botanicznej formie) z dodatkiem ekstraktu z truskawki, który zapobiega zapobiega procesowi anty-hialuronidazy (proces,  w którym enzymy w skórze rozkładają kwas hialuroniowy), pozostawiając skórę dłużej nawilżoną. Dalej, dysmutaza nadtlenkowa, wysoce stabilna i po stokroć silniejsza niż inne antyoksydanty. Dotychczas zarezerowana dla garstki produktów. Tutaj w stężeniu aż 2%. Kompleks peptydowy (Palmitoyl Tripeptide-38), który odbudowywuje kalogen, ma zdolność redukowania zmarszczek, niacinamid, regulujący produkcję sebum a także stosowany w profilaktyce przeciwstarzeniowej. I wreszcie ekstrakt fermentacyjny resweratrolu w stężeniu 5%, który ma zbawienny wpływ na procesy zachodzące w komórkach, neutralizuje wolne rodniki, ujędrnia, opóźnia oznaki starzenia.
Serum ma płynną konsystencję. Żadnych barwników, jego kolor wynika z użytych składników. Zapach, kwestia dyskusyjna dominuje tu zapach geranium (w składzie jest olejek z tej rośliny). Mnie się podoba, czuję że jest to zapach natury a nie zabijające mój nos perfumy.
Myślę, że to serum jest naprawdę niesamowite. Początkowo wydawało mi się, że słabo nawilża. Ale to był też początek mojej kuracji antybiotykowej przeciw trądzikowi, cera zachowywała się "dość histerycznie". Po kilku miesiącach stosowania tego produktu widzę dużą różnicę w nawilżeniu mojej cery. Nie jest to też efekt chwilowy, jak to ma często miejsce.  Poza tym moja cera wygląda na jaśniejszą, jędrną, jest pełna blasku. Serum ma doskonałe właściwości nawilżające, rozjaśniające, wzmacniające i ujędrniające. Silne ppetydy, komórki macierzyste zauważalnie poprawiają elastyczność skóry. Moja cera wygląda zdecydowanie lepiej.
To serum wybiega znacznie poza to co oferuje obecnie rynek kosmetyczny. To zaawansowana działająca na wielu płaszczyznach pielęgnacja przyszłości. Zdecydowanie wart swojej ceny. ( do kupienia tu. 30ml/74f). Moja ocena 10/10. 



13 komentarzy:

  1. Zapach natury pewnie i mi by się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena zaporowa jak dla mnie.
    Może też poproszę Mikołaja:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze by trzeba sprawić, żeby przychodził częściej niż raz w roku :D

      Usuń
  3. Mam olejek geraniowy, bardzo ładny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ale wiele osób nie podziela mojego zdania, dlatego uprzedziłam :)

      Usuń
  4. Jak zawsze coś fajnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Mam nadzieję jeszcze nie raz Was zaskoczyć :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia, bardzo pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz