wtorek, 11 czerwca 2019

Fresh Slate Vitamin C & Enzymes Brightening Cleasner+Mask/ Allies of Skin.



Allies of Skin przyzwyczaił mnie do produktów najwyższej jakości, przynoszących wspaniałe efekty mojej cerze, która do łatwych w pielęgnacji nie należy. Jestem totalnie zakochana. W tej chwili testuję cztery produkty, wszystkim daję najwyższe noty. Prawie wszystkim...bo dziś będzie o kosmetyku, który mnie rozczarował. Nie lubię i nigdy w moich wieloletnich recenzjach na blogu nie użyłam słowa "bubel" tak chętnie formułowanego w internecie w odniesieniu do różnych produktów. Hej, to co nie sprawdziło się u mnie, może być dla Ciebie wspaniałe i odwrotnie. Bubel kojarzy się jednoznacznie skrajnie negatywnie. Dlatego pozwólcie, że u mnie będą to właśnie rozczarowanie.
Fresh Slate Vitamin C & Enzymes Brightening Cleasner+Mask to produkt, który w zamyśle ma być produktem typu dwa w jednym. Może być używany do oczyszczania twarzy a może też być pozostawiony na dłużej w formie maski.
Pomarańczowa emulsja zaczyna działać w momencie aktywowania jej z wodą, tym samym korzyści ze stosowania produktu widoczne mają być praktycznie od razu. Fresh Slate Brightenig Cleanser ma możliwie jak najłagodniej oczyszczać, rozjaśniać, pobudzać, redukować opuchnięcia, koić zaczerwienienia i dodawać jej blasku.  Do tego celu potrzebne są oczywiście odpowiednie składniki. Allies of Skin na tym poziomie nie zawodzi. Mamy tu witaminę C,  enzymy owocowe, silnie działający na przebarwienia kwas galusowy, Astaxanthin, nowoczesny antyutleniacz ( to dzięki niemu produkt ma brzoskwiniowy kolor). W skład produktu wchodzi także oczywiście kompleks probiotyczny, który wykazuje działanie kojące i wspomagające produkcję kalogenu. 
Produkt ma kremową, przyjemną w dotyku konsystencję. Jeśli chodzi o zapach, to jest on podobny we wszystkich produktach marki, dominuje geranium.
Krem w kontakcie z wodą zupełnie się nie pieni, czuję jak bym myła twarz kremem. ..Początkowo myślałam, że to będzie super delikatny, skuteczny produkt oczyszczający. Ale, niestety z tą skutecznością jest kiepsko. Krem ma tenedencję do ślizgania się po skórze, kompletnie jej nie oczyszcza. Nie zmywa olejku. Szybko odpuściłam stosowanie go wieczorem. Rano niestety nie jest lepiej. Buzia jest miękka i gładka ale niestety nie czuję, że dokładnie oczyszczona.
Okej, w temacie oczyszczania nie jest dobrze. Porozmawiajmy jak produkt zachowuje się nałożony w formie maski.  Należy aplikować go na oczyszczoną buzię i pozostawić na minimum 10minut. Tutaj jest ciut lepiej. Produkt ma dobre właściwości kojące, zmiękczające, delikatnie rozjaśniające i ujedrniające, ale bez szału... Pomijając kwestie finansowe, bo produkt tani nie jest,  od Allies of Skin można spodziewać się zdecydowanie więcej. 
Podsumowując, przy moim typie cery produkt się nie sprawdził. Lubię delikatne oczyszczanie ale musi ono być skuteczne, lubię maski rozjaśniające ale muszą rzeczywiście przynosić wspaniałe efekty. I po ostatnie, wydając 200 zł na kosmetyk, oczekuję że będzie on bardzo dobry. W tym przypadku tak nie jest, zużyłam do końca, powrotu nie będzie. Moja ocena 3/10/. Kupiłam na Cult Beauty. 38f/70ml.

12 komentarzy:

  1. Szkoda że się nie sprawdził, bo skuteczność jest tu najważniejsza. Nie słyszę się niestety na ten produkt...

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie też się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No trudno, czasem się zdarza nie trafić... Podobają mi się zdjęcia na tle natury

    OdpowiedzUsuń
  4. Wlasnie się zastanawiałam nad kupnem ale chyba kupię coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za tę recenzję :) Bardzo pomocna! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto używać kosmetyków z witaminą C. Ja akurat używam serum z Avon

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio kupiłam i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ktoś z was korzystał z usług firm, które zajmują się wystrojem wnętrz? Szukam takich od jakiegoś czasu, gdyż zakupiłem nieruchomość, ale kompletnie nie znam się na wystroju. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad skorzystaniem z usług kliniki medycyny estetycznej. Interesuje mnie depilacja laserem aleksandrytowym. Czy możecie kogoś polecić?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz