sobota, 6 października 2012

Czas na moją kosmetyczną rosyjską przygodę.

Moja edukacja przebiegała w czasach, kiedy rosyjski rządził . Miałam go i w podstawówce i potem w liceum, odpuściłam go sobie na studiach. Nauka tego języka wtedy traktowana była jako niepotrzebny przymus, wszyscy uważali że nikomu do niczego rosyjski nie będzie potrzebny. Tym bardziej gdyby ktoś wtedy powiedziałby mi,że za kilkanaście lat będę się zachwycać rosyjskimi kosmetykami pewnie uznała bym,że dostał za mocno klockiem w głowę ( to za czasów podstawówki) lub za dużo wypił ( to byłoby  liceum). Czasy się zmieniły, człowiek się postarzał, rosyjski i języki wschodnie znowu modne. Rosyjskie kosmetyki dzięki zawartości ziół i bez zbędnych składników szkodliwych cieszą się coraz większą popularnością. Lubię zioła, proste składy, język rosyjski nie jest mi obcy, więc kupiłam dwa pierwsze kosmetyki. Wybrałam produkty oczyszczające, w związku z moimi problemami skórnymi, właściwe oczyszczanie uważam za podstawę pielęgnacji.




Pianka do mycia twarzy Baikal Herbals, dedykowana jest wszystkim rodzajom skóry z wysoką zawartością ziół bajkalskich nie zawiera parabenów, SLS( które ostatnio mnie męczą), silikonów i barwników. Wśród składników aktywnych mamy tu lukrecję uralską, która działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie a ponadto ma wyjątkwoe działanie łagodzące, wyciąg z szałwi , ma działanie  ściągające, wierzbówka kiprzyca opóźnia efekty starzenia, podobne działanie ma ekstrakt z żeń-szenia.


Tonik Oczyszczający Baikal Herbals, polecany jest dla cery tłustej i mieszanej, łagodzi podrażnienia, zmniejsza pory , przywraca naturalne PH. Zawiera tarczycę bajklaską, która ma działanie przeciwbakteryjne, miętę pieprzową, kóra działa przeciwbakteryjnie , łagodząco ,a  także ekstrakt z szałwi, który ma działanie odkażające w przypadku trudno gojących się ran.


Jestem strasznie ciekawa działania tych produktów każdego  z osobna jak i każdego z  nich solo.Wszystkie produkty możecie kupić w różnych miejscach w sieci, oferujących rosyjskie kosmetyki. Ja swoje kupiłam w sklepie zielarskim. Cena wyszła podobnie jak w internecie wliczając w to koszty przesyłki oczywiście. 
 Dajcie znać, na co jeszcze warto kupić z rosyjskich specjałów. 





15 komentarzy:

  1. Mam podobne odczucia co do pierwszego akapitu, ja nigdy nie powiedziałabym, że będę studiować rosyjski ;) a gdyby ktoś mi to powiedział, śmiałabym się przez kilka dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rosyjski wyjątkowo lajtowo się traktowało hi każdy chciał się angielskiego uczyć, tym sposobem mamy podobno nadmiar anglistów:D

      Usuń
  2. bardzo lubie te rosyjskie :] właśnie sobie maskę na twarzy trzymam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz dziś dzień piękności, maski, paznokietki, co an impre idziesz?:P

      Usuń
  3. hmmm nie miałam chyba rosyjskich kosmetyków :) ale ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio o nich głośno, postanowiłam spróbować :)

      Usuń
  4. Widzialam kilkakrotnie ta marke na kilku blogach i nawet zaczelam sie zastanawiac czy w nie nie zainwestowac...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pianka jest c-u-d-o-w-n-a! Aż mi przykro, że już się kończy. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. użyłam jej dopiero raz,urzekła mnie delikatnym zapachem, konsystencją, tym że świetnie oczyszcza nie podrażniając :D

      Usuń
  6. Ja mam serum bajkal i jestem baaardzo zadowolona z niego ;)!

    OdpowiedzUsuń
  7. też się uczyłam rosyjskiego:) priwiethehe:D
    ale kosmetyków nie znam

    OdpowiedzUsuń
  8. coraz więcej dobrego czytam o tych kosmetykach, muszę się zainteresować nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam okazji używać rosyjskich kosmetyków, ale chętnie poczytam opinie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnostwo osob na blogach zachwyca sie rosyjskimi produktami do wlosow :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz