niedziela, 25 listopada 2012

Head Mistress.Essie.

Klasyczny czerwony kolor wygląda zawsze dobrze i pasuje do wszystkiego. Lubię go nie tylko w wieczorowych stylizacjach, ale także do mojego nieodzownego zestawu dziennego czyli dżinsów i koszuli. Mój dzisiejszy kolor pochodzi z jesiennej kolekcji Essie Stylenomics. Head Mistress to taka klasyczna, ponadczasowa czerwień. Wydaje mi się,że kolor ten prezentowany na zdjęciach promocyjnych jest najbardziej zbliżony do rzeczywistości. Generalnie lakierów Essie nie ma się co czepiać, ten kolor niby dobrze kryje, nawet na upartego jedną warstwą (ja dałam dwie tak z przyzwyczajenia) ale w świetle dziennym widać prześwity. Trochę mnie to denerwuje przyznam, od lakieru za prawie cztery dyszki spodziewałam się więcej. Mam dosyć wąską płytkę paznokcia i nie za bardzo widzi mi się ten szeroki pędzelek, trudno mi było nie wyjechać poza płytkę. Akurat w czerwieni wszystkie niedociągnięcia są wyjątkowo widoczne. Pomijając te niedogodności kolor na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo ładnie, ma niebywały połysk nawet bez topa. Zamówiłam kolekcję Winter 2102, mam nadzieję,że obejdzie się bez zgrzytów jak w przypadku tego koloru.






Na niedzielę Brodka, dziś nam gra :)





17 komentarzy:

  1. cudny kolor, idealny na święta wg mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny kolor, uwielbiam takie, i choć mam pełno w podobnych odcieniach to już chcę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie mam takich kolorków, dlatego łyknęłam tego:)

      Usuń
  3. fajny kolorek, no i uwielbiam Brodkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niby zbiera kaskę ale lakierki łyknęła i to całą piękna kolekcję :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny odcień! :) Uwielbiam takie kolory. Na stopach pewnie prezentowałby się równie elegancko :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna czerwień. Na stopach równie ładnie by się prezentowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepiękny kolor jednak nadrabia za wszyskie niedokonalosci :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz