sobota, 25 maja 2013

Nudziakowa kredka na linię wodną. Max Factor.

Od zakupowego szaleństwa w Rossmannie tym razem odwodzi mnie chudy portfel, chciałbym Wam jednak dziś pokazać produkt na który warto zwrócić uwagę rozglądając się co by tu do koszyka z czterdziesto procentowym upustem wrzucić. Jest to kredka nude idealnie nadająca się do linii wodnej oka od Max Factor. Jakiś czas temu odkryłam zalety białej kredki nałożonej na linię wodną . Tutaj wspominałam o produkcie Basic ze Schleckera. Chciałam dokupić jeszcze kredkę w kolorze nude, jednak w końcu zamknęli drogerię a kredki się nie doczekałam. Zaczęłam więc poszukiwania kredki nude wśród innych frm. Dlaczego? Ano dlatego, że biała kredka jednak wydaje mi się wygląda zbyt wyraziście, zbyt mocno ją widać. Cielisty kolor byłby w tej sytuacji idealny. Poszukiwania wcale nie były łatwe,ciężko znaleźć idealny kolor nie wpadający zbyt mocno w róż, pomarańcz czy brąz wśród jasnych odcieni. O kredce Max Factor czytałam wiele pochlebnych opinii, ale pomyślałam że może uda mi się wstrzelić z kolorem wśród tańszych opcji. Nie udało się, uszczupliłam finanse więc o 25,99 i stałam się posiadaczką Kohl Pencil 090 Natural Glaze.





Ze strony wizualnej kredka niczym nie wyróżnia od innych tego typu produktów. Całość jest koloru granatowego, końcówka pokazuje jaki kolor wybrałyśmy. Całość zamykana skuwką.



To co ma interesować najbardziej w tym produkcie to kolor. Jest on moim zdaniem idealnie zbliżony do odcienia nude z lekką nutką różowego koloru. Kredka jest mięciutka, bez żadnych problemów nakładam ją na linię wodną. Nie drapie, nie uczula, nie podrażnia  tej bardzo wrażliwej i delikatnej okolicy oka. Dobra pigmentacja sprawia, że dla zaznaczenia linii wystarczy jedno delikatne przejechanie kredką. Produkt robi to co ma robić, czyli otwiera oko a także dodaje spojrzeniu świeżości. Wygląda przy tym bardziej naturalnie niż używana wcześniej przeze mnie kredka w kolorze białym. Ostatnio cierpię na bezsenność, ten produkt stał się więc nieodzownym elementem makijażu. Co do trwałości, to produkt wytrzyma parę godzin, na pewno nie cały dzień. Nie da rady łzawiącym oczom gdy idę na przykład pod wiatr. Kredka Basic jest na tym polu o niebo trwalsza.


 O ile kredkę Basic temperuję czym popadnie, nawet zwykłą najczęściej tępawą temperówką Jaśka w przypadku max Factor konieczne jest użycie precyzyjnego, ostrego przyrządu. W innym przypadku kredka będzie się momentalnie łamać. Zniszczyłam sobie w ten sposób sporą część produktu. Dopiero zakup temperówki uratował sytuację. 



Podsumowując,bardzo udany to produkt i dobrze, ktoś pomyślał aby używać go właśnie w taki sposób.


46 komentarzy:

  1. Podrzucę posta siostrze, bo poszukuje ona kredki w kolorze nude, na linię wodną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jej się spodoba, teraz idealna okazja żeby ją nabyć taniej:)

      Usuń
  2. ja stosuję białą na linie wodną,ale faktycznie ta wygląda równie ładnie,jak nawet nie ładniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też używałam jakiś czas białej,jednak ta wygląda naturalniej:)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. naturalnie wyglada na oczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo idealnie się nadaje na co dzień :)

      Usuń
  5. Mam ją i uwielbiam :)
    Ja nie miałam problemów z temperowaniem, na szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może mi się jakiś trefny egzemplarz trafił hmm :D

      Usuń
  6. mam coś podobnego z MAybelline i jestem bardzo zadowolona, ostatnio używam dość rzadko bo znów mam fazę na czarną linię wodną...wiem, wiem, że jest passe, ale mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się bardzo podoba czarna linia wodna, tylko ja głupio tak wyglądam:)

      Usuń
    2. średnio 2 razy do roku mam fazę na czarną linię wodną i tak nosze przez okrągły miesiąc, do czasu aż mi znowu zbrzydnie.

      Usuń
    3. też tak mam,z różami używam jednego koloru do znudzenia i dopiero sięgam po inny:)

      Usuń
  7. ja mam białą i właśnie nie do końca odpowiada mi efekt jaki daje, o wiele bardziej podoba mi się cielista :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też skłaniam się jednak ku cielistej:)

      Usuń
  8. świetny kolor! nie wiedziałam, że MF ma u siebie takiego cudaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma ma cudaka,aczkolwiek nie w każdej szafie jest:)

      Usuń
  9. Właśnie wczoraj skusiłam się na tę właśnie kredkę w R.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ta kredkę! Ostatnio kupiłam aż dwie, na zapas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze zrobiłaś,czasem producenci dziwnie postępują i wycofują ze sprzedaży dobre produkty.Nigdy nic nie wiadomo :D

      Usuń
  11. Widzę, że teraz jest istny szał na tę kredkę! Aż zaczynam rozważać ponowną wizytę w Rossie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz cena wyjdzie pewnie koło 15zł

      Usuń
  12. Świetnie wygląda na oku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. kusicie tą kredką, ale ja po głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że w sumie jest to dla mnie ptodukt zbędny na obecną chwilę ;) będę o niej jednka pamiętać na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nigdy nie wiadomo,kiedy najdzie Cię ochota na taką kredeczkę:D

      Usuń
  14. Moja gałka oczna jest bardziej zbliżona do białej, dlatego też używam swojej bieli od Virtual-również bardzo fajna kredka. :) Bardzo ładnie prezentuje się ta Twoja na linii wodnej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się wydaje,że ja wyglądam lepiej w takiej nudziakowej:)

      Usuń
  15. Miałam tę kredkę już dobrych kilka lat temu i faktycznie sprawdzała się wyśmienicie. Mam ochotę do niej wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakaś ciemna masa jestem,dopiero niedawno ją odkryłam:)

      Usuń
  16. Ja mam wrażenie, że nawet biała i cielista kredka zamykają mi oczy, więc raczej nie używam niczego na linii wodnej, a jak już mam na coś ochotę, to sięgam po białą kredkę i przejeżdżam leciutko, żeby kolor był bardzo delikatny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak Ci się tylko wydaje,taka kredeczka moim zdaniem jest znakomita, więc pewnie i u Ciebie wygląda ładnie:)

      Usuń
    2. No nie wiem, może jeszcze raz się temu bliżej przyjrzę i spytam kilka osób jak wyglądam. xD

      Usuń
    3. już widzę jak pytam swojego chłopa,czy mam otwarte oko i świeże spojrzenie:P ha

      Usuń
    4. Mhm, na pewno wiedziałby o co chodzi i nie spojrzałby na ciebie jak na ufo. :P

      Usuń
    5. wystarczy, jak się nabija ze mnie jak z glinką siedzę:D

      Usuń
    6. Zawsze jak nakładam maseczkę, tata mówi, że coś mi się do twarzy przykleiło, a jak smaruję kremem twarz po kąpieli i mówię, że mam suchą skórę, to patrzy się na mnie jak na głupka i krzyczy "no przecież przed chwilą się kąpałaś, to jak możesz mieć suchą skórę?!"... Wolę się wtedy nie odzywać. :P

      Usuń
  17. Miałam ją kiedyś,dobrze wspominam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny kolor kredki, muszę przemyśleć jej zakup ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. kiedys szukalam wlasnie w takim odcieniu, wszedzie w rozowym odcieniu znajdowalam :( ale ta mi sie podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kredek na linię wodną nie stosuję nigdy.
    Mam bardzo wrażliwe oczy. Zawsze kończy się potwornym łzawieniem.

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja sobie chwalę kredkę Oriflame, muszę o niej napisać wreszcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o napisz,ta mnie trochę wpienia z temperowaniem więc chętnie poczytam o czymś innym:)

      Usuń
  22. Mam ją od dawna i przyznam, że bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ją i nie wyobrażam sobie bez niej mojego dziennego makijażu. Pięknie otwiera oko i sprawia wrażenie, że przespało się co najmniej dwie godziny więcej ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz