środa, 21 marca 2018

Żel oczyszczający Good Morning Face 3.3/Fridge



Miałam przeczucie, że ten produkt będzie wyjątkowy. Teorię tę wysnułam na podstawie wcześniejszych doświadczeń z marką Fridge, która po młodość zaleca udać się do lodówki.  Kosmetyki te kojarzą mi się równie dobrze jak dobre jedzenie, do którego mam słabość. Mimo wysokich kosztów wysyłki za granicę,musiała, musiałam mieć ten produkt.Słowami Grześka "gdy emocje już opadły jak po wielkiej bitwie kurz..." przyszedł czas na parę słów o najmłodszym dziecku Fridge a mianowicie żelu oczyszczającym 3.3. Good Morning Face! (urocza nazwa) to żel oparty na wspaniałych właściwościach dwóch ekstraktów. Żeń-szeń i zielona herbata to składniki o udowodnionym działaniu antyoksydacyjnym, łagodzącym, przeciwzapalnym, rewitalizujacym i  regulującym. Ekstrakt z żeń-szenia jest składnikiem wielu produktów działajacych osłonowo przeciw niekorzystnemu działaniu czynników środowiska (smogu) na cerę. Ten odżywczo-odświeżający koktajl zamykają olejki eteryczne z mięty i pomarańczy. Oczywiście produkty działające antyoksydacyjnie to miód na me uszy. Mam na tym punkcie małego bzika. I nawet jeśli są ze mną chwilę, jak Good Morning Face, bo szybko zmywam go wodą, wierzę że nawet ta malutka chwila przynosi korzyści mojej cerze. 
Sporym ułatwieniem jest to, że żelu nie trzeba przechowywać w lodówce a jego termin ważności został wydłużony do sześciu miesięcy. To jest bardzo duży plus, bo produkt jest szalenie wydajny. Dawno nie spotkałam się z naturalnym produktem, którego tak niewiele potrzeba do jednorazowej aplikacji.
Żel ma przyjemny ziołowy zapach. Po kubku pełnym pysznej świeżo palonej i świeżo mielonej kawy, to mój drugi ulubiony zapach, który pomaga mi pozytywnie zacząć dzień
Czasy, kiedy delikatne produkty myjące kojarzyły się z jako te nieskutecznie, bezpowrotnie minęły. Jak mantrę będę powtarzać, abyście nie szukali produktów agresywnych, naruszających  warstwę ochronną cery. Zapewniam, że będzie ona Wam wdzięczna za wprowadzenie do codziennej rutyny delikatnych preparatów myjących.
Żel w pierwszym kontakcie ma postać powiedziałabym galaretki. Jest ona jednak komfortowa, nic nie przecieka, nie rozlewa się. Po nałożeniu na buzię przybiera postać lekkiej orzeźwiającej emulsji. Po spłukaniu wodą czuję, że nadal mam swoją twarz, nie jest ona ściągnięta, napięta, wołająca tonizacji. Jest czysto, gładko i przyjmenie. 
Nie generalizowałabym, że żel jak wynika z nazwy nadaje się wyłącznie do użytku o poranku. Z powodzeniem i przyjemnością stosuję go także wieczorem do drugiego mycia. 
Podsumowując, jeśli szukacie dobrego, delikatnego żelu myjącego to Fridge Wam go dostarczy. Marka gwarantuje najwyższą jakość swoich produktów, ja im ufam a Wy? (145gram, 79zł sklep)

9 komentarzy:

  1. Przetestuje, w końcu może mi się przyda. Do tej pory co nie przetestowałam to nie działało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy uważają, że substancje aktywne w produktach myjących są zbyt krótko w kontakcie ze skóra żeby mogły zadziałać. Być może stad Twoje rozczarowanie a może nie trafiłaś na odpowiedni produkt . Czekam na relacje odnośnie Fridge ;)

      Usuń
  2. Chcę, ale nie zamówię, bo przesyłka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ciut obniżyli koszty, bo teraz jest 60zl. Koleżanka ostatnio wysłała mi serum za 18zl poczta, szło 4 dni, czyli tyle co kurierem za 100zl....

      Usuń
  3. Mam podobne odczucia co do Fridge jako marki. Ufam, że dostarczają w swych produktach składników o najwyższej jakości i takim samym działaniu. Zresztą, świeże kosmetyki to zupełnie inny rodzaj pielęgnacji.
    Co do wydajności, Twoje wrażenia pasują do moich w kontekście żelu Juliet z Antipodes. Też jest skurczybyk wydajny, jedno opakowanie wystarczało mi na jakieś pół roku, albo dłużej!
    Oczywiście Good Morning Face zagości u mnie za jakiś czas i już na to czekam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fridge to jest marka sama w sobie, gdybym mieszkała w Polsce miałabym obcykane większość oferty, sporo już miałam dokupilabym resztę, bo warto.
      Bedziesz zadowolona z tego żelu jak każdy kto go tknie :)

      Usuń
  4. nie znam tej marki :) nigdy nic nie mialam ale jakbym miala cos wybrac to krem pod oczy bylby pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam cały czas mieszane odczucia względem Fridge, na tyle że nie zdecydowałam się na głębsze wejście w interakcję ;) I pewnie to się nie zmieni. Na rynku tyle dobroci, że o Fridge czytam i zapominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skończę Dermalogicę i capnę Fridge. Dla mnie to też świetne produkty, bez dwóch zdań. Miałam kawowy krem pod oko i dyniowy do twarzy, oba genialne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz