środa, 20 lutego 2013

Serum Flavo-C. Auriga


Przyznam się bez bicia, że przez lata pomijałam nakładanie serum jak etap w pielęgnacji cery. Uważałam, że to zbędny produkt, który może mnie zapchać i spowodować wysyp niespodzianek. Zaraz za moment skończę lat trzydzieści trzy czas przyjąć do wiadomości, że skóra się starzeje. Proces to nieunikniony i co gorsza nieodwracalny. Zdaję sobie sprawę, że stres, który u mnie powoduje niechęć do jedzenia do tego solarium z którego kiedyś namiętnie korzystałam sprawią, że mogę zaraz zacząć mieć poważne problemy ze zmarszczkami. Pora najwyższa  w końcu lepiej późno niż później włączyć produkty ani-age do codziennej pielęgnacji cery. Moja cera stała się jakaś taka zszarzała, ziemista nei zachwyca z rana. Oczywiście wiele można zakryć makijażem ale to pomoc doraźna ja potrzebuję czuć się dobrze i bez niego.Najlepszym sprzymierzeńcem w tej walce wydaje mi się będzie witamina C znana ze swych właściwości antyrodnikowych. Nie tylko zapobiega zmarszczkom ale też wygładza  te już istniejące, ma ponadto właściwości rozjaśniające.. Mój wybór padł na serum Flavo-C zawierające 8% witaminy C w formie kwasu askorbinowego, który jak dowiedziono jest jedyną formą witaminy C szybko wchłanianą przez skórę.




Witamina C mimo, że ma wspaniały wpływ na skórę jest składnikiem dość niewdzięcznym to znaczy pod wpływem na przykład powietrza potrafi się błyskawicznie ulatniać a co za tym idzie nie działa wtedy jak powinna. Producent zapewnia, że zawrtość miłorzębu w składzie, który ma działanie wygładzające zapewnia ustabilizowanie także witaminy C. Przed dopływem promieni słonecznych chroni ciemna buteleczka, w którym znajduje się serum. Ja dodatkowo trzymam go szafce. 


Serum ma postać płynną, mieści się we flakoniku o pojemności 15ml z pipetką. Musiałam się przyzwyczaić do takiej formy produktu i wypracować sobie najlepszy sposób. Za każdym razem podczas nakładania stawiam buteleczkę na umywalce i za każdym razem targają mną złe emocje, że to się wyleje :D Najlepiej nabrać odrobinkę na palec i rozprowadzić na twarzy. Serum ma dość specyficzny zapach lekko ziołowy, lekko apteczny i lekko słodki, na szczęście szybko się ulatnia. Serum stosuję dwa razy dziennie, wieczorem i rano. Świetnie, szybko się wchłania więc jest idealną bazą pod makijaż. Można stosować na wierzch dłoni a także dekolt, ja zatrzymuję się na szyi. 


Myślę, że to serum zaliczę do moich życiowych odkryć bijąc się w pierś że nie używałam go wcześniej ( love Agata) . Te kilka kropel preparatu nałożone jednorazowo na twarz sprawiają cuda. Serum błyskawicznie napina, wygładza i ujednolica cerę.Po dwóch miesiącach stosowania ( na tyle wystarczy Wam mniej więcej ta buteleczka) moja cera jest wyraźnie rozjaśniona i pełna energii. Zupełnie coś innego niż jak patrzyłam na siebie w grudniu. Produkt idealnie nadaje się pod makijaż, bo fenomenalnie zmniejsza pory. Żadna baza nie dała mi do tej pory takiego efektu. wiadomo, że na dobrze przygotowanej twarzy makijaż trzyma się bardzo długo. W połączeniu z minerałami nie potrzebuję bibułek matujących. Nie zauważyłam, aby witamina C wpłynęła na rozjaśnienie przebarwień, ale ja mam dosyć mocne z tym problemy, z którymi borykam się kilka dobrych lat. Dziś lub jutro skończę opakowanie ale chętnie poznam mocniejszego brata tego serum w wersji forte czyli 15% witaminy C, może on rozprawi się z nimi. Co do kwestii radzenia sobie ze zmarszczkami ciężko mi powiedzieć, bo nie mam takich mocno widocznych. Zależało mi raczej na prewencji, poprawie elastyczności i dodania wigoru cerze. I to mi się udało. Serum dostaniecie na Allegro za około 50zł z przesyłką, widziałam też w Hebe za około 70zł, więc warto szukać w sieci. Starczy jak pisałam wcześniej na około dwa miesiące codziennego stosowania. 






37 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelakiego rodzaju serum :) tego jeszcze nie miałam , ale to tylko kwestia czasu ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie mam dylemat z tym serum, zastanawiam się nad tym bądź nad Serum antyoksydacyjnym flavo-C15EF z Biochemii Urody. Ten BU kusi niższą ceną a niby witamina C skręcona tak jak trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem leń więc poszłam po gotowe:)

      Usuń
  3. Wpisałam na listę.
    Zastanawiam się jeszcze nad serum od naszych wschodnich sąsiadów.
    O ile się nie mylę, to szpilka o nim niedawno pisała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty kup ruskie, ja kupię flavo C.
    Wymianka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ruskiego spróbować muszę nie ma to tamto:)

      Usuń
  5. Już jakiś czas mam to serum na liście:) Kończę P&R i kupuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zamierzam zainwestować w rosysjkie serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że widzisz efekty :) Ja przez długi czas w aptece kupowałam tańszy odpowiednik. Właściwie to jakieś krople dla dzieci, ale jest witamina C za grosze ;-D Też efekty super. A pisałam o Juvit C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaaa nie widziałam, zaraz pobiegnę poczytać:)

      Usuń
    2. o ja też muszę koniecznie o tym poczytać :D

      Usuń
  8. Zastanawiam się nad nim już jakiś czas, czytałam o nim tyyyle dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko prawda, co o nim piszą:)

      Usuń
  9. czyli na cala twarz stosowalas czy pod oczy tez ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak pod oczy też:) producent mówi że można:)

      Usuń
  10. No cóż ja takich wielkich cudów po nim nie zauważyłam:) Pisałam u siebie o nim w jednym z pierwszych postów. Nie powiem produkt nie jest zły ale za tą cenę spodziewam się czegoś lepszego:) Przetestuj jeszcze krem Auriga. Myślę, że w połączeniu z tym serum efekt może być świetny:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u mnie nie miało dużo do roboty stąd widoczne rezultaty:D

      Usuń
  11. wystarczyło Ci na 2 miesiące przy używaniu 2 razy dzienne?? Kupię w je następnym miesiącu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie lubię pakować dużo na twarz,wystarczy na prawdę odrobinka żeby pokryć buzię:) serum ma termin ważnosci trzy miesiące wiec trza się śpieszyć:)

      Usuń
  12. też się czaję chociaż się boję że może podrażniać przy bardzo wrażliwej cerze. Mimo wszystko jestem ciekawska i po skończeniu 25 lat zasługuję na odrobinę przyjemności :) jak zaczynać dbać o skórę to teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zacznij od tego mniejszego stężenia jesli masz na nie ochotę. Ja nie mam wrażliwej cery więc nie powiem Ci niestety czy działa podrażniająco:)

      Usuń
  13. Ja trochę obawiam się go stosować, podobno witamina C bardzo uwrażliwia cerę na słońce, więc produkty ją zawierające można stosować tylko zimą...Mam 24 lata, więc powoli trzeba pomyśleć o jakimś serum, może jeszcze nie teraz, ale za rok-dwa koniecznie ;) Ciekawe, jak to jest naprawdę z tą witaminą C, Ty stosujesz to serum tylko zimą czy raczej się tego nie obawiasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak czytałam o tym, moja cera ma skłonność do przebarwień i tworzenia się znamion, więc jeszcze nie wiem co zrobię:)prawda jest taka że latem wygląda ona lepiej i raczej stosuję tylko krem więc może odpuszczę sobie serum z witaminką C a zastąpię jakimś innym:)

      Usuń
  14. Jeśli Twoje przebarwienia są bardzo oporne polecam zabieg Cosmelan - kosztowny, ale chyba nie ma możliwości, żeby nie zadziałał. Zerknij na masakrę jaka miałam na twarzy a jak wyglądam teraz : http://cosmetickick.blogspot.com/2012/12/cosmelan-pozegnanie-z-przebarwieniami.html
    Potem oczywiście już dożywotnio wysokie filtry ale to oczywiste :) Minęło kilka miesięcy i nadal buzia czyściutka. Przetrenowałam wcześniej wszystko co się dało rzez 2 lata i nic nie pomogło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam wspaniałe efekty u Ciebie :) nie wiem czy ten zabieg nie okazałby się dla mnei zbyt inwazyjny, mam kilka budzących wątpliwości znamion więc muszę uważać:)

      Usuń
  15. Kolejny produkt do przetestowania! I jak tu czytać blogi? Jak odkrycie życia to trzeba się mu przyjrzeć : ))

    OdpowiedzUsuń
  16. Serum Flavo C z Boichemii Urody powodowało u mnie straszne swędzenie i teraz mam lęk przed takimi produktami... Ale z drugiej strony tyle dobrych opinni zbiera to serum że może jest faktycznie warte swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam na niego wielką chrapkę, już od dawna ;)
    Chyba już czas zainwestować - miłego dzionka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja polecam serum Korres tez jest wyjątkowe i czuć oraz widać zmiany na lepsze;)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam to serum, mam juz chyba 7 butelke ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja dzis kupiłam Flavo C 8% Auriga, kupiłam z myslą o rozjasnieniu cery, mam nieznaczne przebarwienia na policzkach ale tak na wysokości zakończenia oczu, tak więc za jakiś czas przekażę opinię. Mimo prawie 39 lat, nie mam zmarszczek, bardzo lekkie mimiczne kurze łapki- lata pięlegnacji i cera się odwdzięcza, nie mniej przebarwienia mnie wkurzają.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak się sprawdził:) ja teraz kupię to w wersji 15%, zobaczę czy są namacalne różnice. Moja cera bardzo lubi się z tym serum :)

      Usuń
  21. Ja używam serum z dermopharma z 15% witaminą C i z kwasem hialuronowym, wcześniej miałam Flavo C ale na moją "problematyczną skórę" jakoś tak się nie sprawdził, więc szukałam nowego i myślę, że to ten jedyny :D

    http://www.newsoul.pl/pl/p/BIO-SERUM-SKIN-ARCHI-TEC%2C-L-WITAMINA-C-15/148

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz