sobota, 9 lutego 2013

Fred Farrugia.Róż do policzków.

Swoje ulubione kosmetyki makijażowe trzymam w koszyczku, tak aby mieć wszystko pod ręką w jednym miejscu. Wiadomo nie wszystko co mam w swoich zbiorach używam, więc chomikuje to wszystko to tu to tam, gdzie jest miejsce. Mam nadzieję,że jak mi się przypomni o czymś to sięgnę po to. Problem w tym,że jak czegoś nie mam w owym koszyczku prawdopodobieństwo że sięgnę po coś z zapasów jest znikome. Z czasem zapominam o produktach gdzieś tam poupychanych. Tak właśnie było z paletką Fred Farrugia którą niedawno odgrzebałam. Plusem takich powrotów jest to,że cieszę się nią jak bym ją dopiero co kupiła.



 Mój zestaw zawiera  róże i to dwa a jakże a także w podkład. Były jeszcze dwa korektory, pod oczy i punktowy ale mi się skończyły. Freda na wyłączność miała Sephora, piszę miała bo podobno produkty z niej wycofano. Z pewną rezerwą podchodzę do wszelkich tak zwanych wyłączności, uważam że w ten sposób perfumerie mają pole do popisu i zawyżają znacznie ceny. A że  lubię niebanalne rozwiązania, a także to że można je po prostu nakładać palcami i mieszać dowolnie sparwiły że uległam. Taka paletka idealnie nadaje się na wyjazdy, jest mała, poręczna i możemy w niej skompletować wszystkie potrzebne produkty makijażowe. 
Kilka słów o Fredzie: otóż wcześniej był głównym makijażystą Lancome. To on jest jest twórcą słynnych błyszczyków Juicy Tubes. Jak to zwykle bywa zachciało mu się kariery solo, tak powstały modułowe produkty makijażowe. 




Dziś skupię się na różu bez nazwy mającym numerek 0035 . To piękny cieplutki, jaśniutki delikatny różowy kolor z lekko perłowym wykończeniem. Jego konsystencja jest czymś pomiędzy kremem a pudrem. Wszystko jedwabiste i miękkie w dotyku. Idealny do nałożenia palcem, w podróży lub wszędzie tam gdzie kłopotliwym staje się wyciąganie pędzla. Róż nie osypuje się, nie kruszy. Nabieram na pędzel i muskam policzki. Kolor jest tak delikatny i jaśniutki,że trudno nim wyrządzić sobie krzywdę. Idealnie wygląda przy dziennym nie rzucajacym się w oczy makijażu. Niewielka jego ilość sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą i swieżą. walczę ostatnio z  poszarzałą zmęczoną cerą takiego efektu więc było mi potrzeba. Nie muszę martwić się poprawkami, bo róż wytrzymuje większość dnia na swoim miejscu.
Oczywiście cena w stosunku do pojemności jest ogromną przesadą. Chętnie kupiłabym jeszcze kilka produktów ale 80 w porywach do stu złotych za moduł to rozbój w biały dzień. Traktuję je zatem jako pewnego rodzaju gadżet. Fajnie,że mam ale żyłabym i bez niego. 





23 komentarze:

  1. Fredzio fajne rzeczy robił bo już w PL nie będzie go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda ;(chociaż może to i dobrze bo ceny zabójcze :P

      Usuń
    2. Oj tak. ja swoją paletkę kupiłam na promocji i chyba każdą cześć zakupiłam po 30zł więc źle nie było.

      Usuń
  2. faktycznie ciekawy gadżet. Ten róż jak dla mnie zbyt jasny, ale ciekawi mnie ten drugi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy ten roz musze przyznac :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny kolor :) właśnie szukam czegoś podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ta forma jakoś nie przekonuje, no i skoro wycofano tę markę z Sephora, zakładam, że zbyt dobrze się nie sprzedawała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię takie"dziwadła" ale mogłoby być taniej:)

      Usuń
  6. trochę jak testery wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. phi powiedziała co wiedziała:P

      Usuń
    2. też mam takie skojarzenia haha

      Usuń
    3. a sio :P zamiast się kolorem zachwycać to Wy się opakowań czepiacie,Baby ach te Baby :P

      Usuń
    4. ej no co :P pierwsze skojarzenie to tez wylałam to w komentarzu :D

      Usuń
    5. tester za stówę se kupiłam,ale fajnie :P

      Usuń
  7. Róż bardzo fajnie wygląda. Tobie jest ładnie w takich kolorkach.
    A jak ładnie rzęski masz podkręcone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:* rzęsy podkręcam zalotką Inglota :)

      Usuń
  8. uwielbiam takie ciekawostki gadżeciarsko - kosmetyczne, a ten róż ma moim zdaniem świetny odcień, przydałby mi się taki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie się prezentuje na policzku.
    Ale wolę chyba tradycyjną formę.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jedna z tych rzeczy na którą miałam chrapkę..... uwielbiam taki lekki róż na policzkach!
    Twoja buzia jest wspaniale zadbana....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor cudny, noszę go codziennie ostatnio.Oj moja cera wymaga pielęgnacji i staranności:)

      Usuń
  11. Przepięknie wygląda :)
    Taki róż to ideał :D
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz